Moje podsumowanie 2021 roku

20 grudnia 2021



Kiedy zaczynałem swoją działalność, był początek 2020 roku. Firmy wtedy się raczej zamykało, niż otwierało. Ja jednak postanowiłem zaryzykować. Było to ryzyko skalkulowane, bo wiedziałem, że na moją ofertę będzie popyt. I faktycznie jest. W ciągu dwóch lat dorobiłem się stałych klientów, zrealizowałem kilka ciekawych projektów, dostałem kilka interesujących propozycji. I to nadal dopiero początek.

Status realizacji projektów i moje nowe usługi

Oto co udało mi się zrealizować w ciągu minionych 12 miesięcy:

  • dwukrotnie stawiałem od zera działy marketingu i szkoliłem juniorów
  • tworzyłem dla klientów content (artykuły, blog posty, ebooki)
  • pisałem scenariusze dla explainer videos
  • opublikowałem kilkanaście artykułów w trzech czasopismach dla przedsiębiorców i managerów zarządzających projektami
  • wprowadziłem pionierskie na polskim rynku usługi marketingu na abonament. To bodajże druga tego typu usługa w Polsce, a na pewno pierwsza tak przemyślana i przyjaźnie skonstruowana.
  • po starannym przeanalizowaniu rynku, wprowadziłem równie pionierskie usługi skalowania ecommerce tak, aby mogły skutecznie rywalizować z platformami ecommerce (takimi jak chociażby Amazon). To przełomowa usługa – bodajże pierwsza w Polsce i być może nawet w tej części Europy. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj.
  • do grona moich Partnerów dołączyło studio Tiny Moon Animation. Współpracuję z dziewczynami nad animacjami dla klientów.
  • uruchomiłem cykliczny format #MarketingProTip na Linkedin, który ma pomagać przedsiębiorcom uzyskiwać wiedzę i zwiększać wartość sprzedaży.
  • zwróciłem na siebie uwagę firmy która współpracuje z Komisją Europejską i zaproponowała mi realizację nowej, dużej inicjatywy IT.

Z tego ostatniego musiałem zrezygnować, pisałem o tym tutaj. Reszta projektów została zrealizowana.

Trudni klienci i moje podejście

Niektóre nie zostały i o tym też chciałbym porozmawiać. Zdarzyło mi się na przykład zapytanie ofertowe of firmy tworzącej realizacje fotowoltaniczne na domach jednorodzinnych. Cel? Stworzenie scenariusza reklamy filmu promocyjnego z udziałem znanego aktora z TVP. Skutek? Brak porozumienia, klient nie był w stanie nawet wypełnić briefa, bo nie do końca wiedział czego chce.

Inna sytuacja – po kilku tygodniach współpracy pożegnałem się z firmą dla której prowadziłem działania marketingowe. Nie była gotowa pod względem mentalnym oraz organizacyjnym na to, aby mieć u siebie działania marketingu. Dalsza współpraca po prostu była niemożliwa. To, czego firma potrzebowała, to w pierwszej kolejności poukładania organizacyjego. Skalowanie firm to coś, czym także się zajmuję.

Miałem także na tapecie współpracę z firmą, w której wspólnikiem był jeden z najbogatszych Polaków. Dzięki swojemu projektowi, jestem o tym głęboko przekonany, jest w stanie zmienić obraz branży TSL i to na skalę światową. Tutaj także tworzyłem podstawy marketingu. Podziękowałem za współpracę kiedy okazało się, że firma koniecznie wymusza na mnie działania, które niekoniecznie mi odpowiadają.

Nie zajmuję się bowiem wszystkim. Oferta mojej firmy jest szeroka, ale skończona. Zestaw moich kompetencji jest duży, ale marketing, jak głosi stare porzekadło, jest szeroki i głęboki. Nie można znać się na wszystkim. Ja nie chcę znać się na wszystkim. Jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. A ja chcę Ci pomóc rozwinąć biznes. Skutecznie. Efektywnie. W optymalnym budżecie.

Plany na 2022 rok

Miniony rok pokazał, że można prowadzić działalność nawet w trudnych czasach związanych z sytuacją COVID-19. I odnosić nawet pewne sukcesy. Nie jestem marketerem, który musi brylować na ściankach największych imprez i kongresów branżowych. Preferuję podejście „ciszej jedziesz, dalej zajedziesz”.

Podoba mi się to, co do tej pory w życiu osiągnąłem. A jeśli uda się projekt który szykuję na przyszły rok, uda się jeszcze więcej. Gwarantuję, że jest na co czekać.

Postaram się też wrócić do regularnego publikowania formatu #MarketingProTip. Uruchomiłem go z myślą o przedsiębiorcach, by za darmo mogli uzyskiwać wiedzę i zwiększać sprzedaż w swoich firmach. Pracy troszkę jednak jest i to dlatego nie zawsze udaje mi się co tydzień publikować kolejne odcinki.

To dlatego też publikuję zaledwie jeden wpis na blogu miesięcznie, chociaż mógłbym i dwadzieścia. Nad swoją stronę przedkładam jednak dobro swoich klientów. I myślę, że całkiem nieźle na tym wychodzę…